Start Pucharu Europy ECTC

Puchar Europy, czyli rozgrywki European Club Team Competition (ECTC) wystartują już w najbliższy weekend. W turnieju wystąpi 13 drużyn należących do ścisłej europejskiej czołówki, które rywalizować będą w czterech dywizjach. Wśród nich znajdziemy oczywiście naszych reprezentantów – Panthers Wrocław, którzy już 13.04 o 18.30 zmierzą się na Stadionie Olimpijskim z mistrzami Szwajcarii – Calanda Broncos. W tym artykule sprawdzimy jak radzą sobie poszczególne drużyny w ligach krajowych i wskażemy faworyta każdej z grup.

W dywizji centralnej wystąpią: Badalona Dracs (Mistrz Hiszpanii), Triangle Razorbacks (Wicemistrz Danii) i Vienna Vikings (Wicemistrz Austrii). W lidze hiszpańskiej rozegrano już 8 kolejek. Dracs idą jak burza, zdobywając średnio 52 pkt na mecz, tracąc jednocześnie zaledwie 8. Jedyną drużyną, która sprawiła do tej pory względne problemy mistrzom Hiszpanii byli Murcia Cobras, czyli obecni wicemistrzowie kraju. Badalona zwyciężyła jednak w tym meczu 49:26. Triangle Razorbacks rozegrali do tej pory tylko jedno spotkanie. Ich mecz z ekipą AaB 89ers, czyli drużyną która w poprzednim sezonie zakończyła rozgrywki na czwartym miejscu w lidze, miał bardzo wyrównany przebieg i zakończył się wynikiem 46:42. Vienna Vikings mają natomiast za sobą w tym sezonie już trzy spotkania. Wiedeńczycy odnotowali zwycięstwa z mistrzami Czech Prague Black Panthers (28:7) oraz beniaminkiem Amstetten Thunder (61:0). W meczu na szczycie ulegli jednak 28:48 swoim największym rywalom – Swarco Raders Tirol, których zobaczymy w dywizji zachodniej. Mimo tej porażki, nadal to właśnie Austriacy są faworytami dywizji centralnej.

W skład dywizji północnej wchodzą: Copenhagen Towers (Mistrz Danii), Stockholm Mean Machines (Mistrz Szwecji) i Helsinki Roosters (Mistrz Finlandii). Towers otworzyli sezon efektowną wygraną 42:7 nad piątą drużyną ligi duńskiej – Frederikssund Oaks i jak na razie było to ich jedyne spotkanie w tym sezonie. Również Mean Machines rozegrali do tej pory tylko jeden mecz. Ekipa ze Sztokholmu poradziła sobie w meczu otwarcia z Carlstad Crusaders, a mecz zakończył się wynikiem 33:13. To właśnie nad tą drużyną Mean Machines odnieśli sensacyjne, jednopunktowe zwycięstwo w ostatnim finale ligi szwedzkiej. Wyjątkowo trudne zadanie czeka natomiast mistrzów Finlandii. Helsinki Roosters rozpoczną sezon krajowy dopiero pod koniec maja, a to oznacza, że mecze w ramach Pucharu Europy będą dla nich pierwszym tegorocznym sprawdzianem. Pomimo tego, nadal to Roosters, którzy w zeszłym sezonie pokonali nawet Vienna Vikings, są faworytem dywizji północnej.

W dywizji zachodniej zagrają: Thonon Black Panthers (Wicemistrz Francji), Milano Seamen (Mistrz Włoch) i Swarco Raiders Tirol (Mistrz Austrii). Black Panthers zdążyli rozegrać już 6 spotkań w lidze, zdobywając średnio 40 pkt i tracąc tylko 6. Tylko trzeci w zeszłym sezonie Marseille Blue Stars zdołali zagrozić wicemistrzom Francji, którym ostatecznie ulegli jednak 18:20. Seamen mają natomiast za sobą już cztery zwycięskie mecze, a w najciekawszym z nich Mediolańczycy pokonali trzeci zespół ligi włoskiej Parma Panthers 22:19. Mistrzowie Włoch powinni być w stanie nastraszyć Swarco Raiders Tirol, ale jednak to właśnie ta drużyna jest faworytem dywizji zachodniej. Raiders mają za sobą dwa gładkie zwycięstwa w lidze oraz jedno wyszarpane Vienna Vikings. Tym razem ekipie z Innsbrucka udało się jednak odjechać największym rywalom, zwyciężając 48:28.

Dywizja wschodnia to jedyna grupa, w której wystąpią aż cztery zespoły: Panthers Wrocław (Wicemistrz Polski), Istanbul Koc Rams (Mistrz Turcji), Kragujevac Wild Boars (Mistrz Serbii) oraz Calanda Broncos (Mistrz Szwajcarii). Nasi reprezentanci rozegrali w tym sezonie już trzy spotkania, rozpalając w nas duże nadzieje na sukces w europejskich pucharach. Najciekawszą z trzech dotychczasowych wygranych była ta odniesiona nad obecnym mistrzem Polski Lowlanders Białystok (45:6). Mistrzowie Turcji – Koc Rams mają do tej pory za sobą tylko jedno spotkanie. Ekipa ze Stambułu rozprawiła się z piątą drużyną ligi ITÜ Hornets 28:3. Wild Boars natomiast wychodzili w tym sezonie na boisku już dwukrotnie. Najpierw pokonali piątych w poprzednim sezonie Jagodina Black Hornets 49:22, a następnie ich drugi mecz z czwartą siłą Serbii Beograd Blue Dragons zakończył się zwycięstwem 63:18. Widzimy zatem, że pomimo pewnych wygranych, mistrzowie Serbii tracą w lidze względnie dużą ilość punktów. Najbliższy rywal Panthers Wrocław – Calanda Broncos melduje się jak na razie na 3. miejscu w lidze szwajcarskiej z bilansem 2-1. Mistrzowie Szwajcarii odnieśli pewne zwycięstwo nad czerwoną latarnią ligi Luzern Lions 62:16 oraz nieco mniej przekonujące nad czwartą drużyną Szwajcarii Winterthur Warriors 36:14. Broncos ulegli jednak 12:14 wicemistrzom kraju Geneva Seahawks, których w zeszłym sezonie rozgromili w finale ligi. Dywizja wschodnia wydaje się najbardziej wyrównaną i nieprzewidywalną grupą w Pucharze ECTC. Patrząc jednak na postawę drużyn w obecnym sezonie oraz wyniki na europejskich boiskach w ostatnich latach, można zaryzykować i postawić Panthers Wrocław w roli faworytów swojej dywizji.

Wrocławianie nigdy bezpośrednio nie mierzyli się z Istanbul Koc Rams, jednak biorąc udział w rozgrywkach IFAF Champions League, pokonywali zespoły, którym z kolei ulegali Rams. Panthers nigdy również nie zagrali z Kragujevac Wild Boars, jednak lepiej od nich radzili sobie w rozgrywkach Central European Football League. Ciekawostką jest to, że Wild Boars w 2009 roku starli się z Devils Wrocław, gromiąc „Diabłów” 64:0. Natomiast mistrzowie Szwajcarii – Calanda Broncos odwiedzili już kiedyś Wrocław – w 2016 roku Panthers w meczu sparingowym zwyciężyli ze Szwajcarami 35:27. Tak więc europejskie rozgrywki prezentują się w tym roku bardzo ciekawie i mamy nadzieję, że nasi reprezentanci odniosą w nich sukces. Tym bardziej że w przypadku zwycięstwa w grupie, trafią najprawdopodobniej na Swarco Raiders Tirol, czyli drużynę, która okazywała się w dwóch ostatnich sezonach dla Panthers ścianą nie do przejścia. Jednak jak to się mówi – do trzech razy sztuka.

Pierwsza kolejka ECTC/CEFL:
13.04 Panthers Wrocław – Calanda Broncos
13.04 Kragujevac Wild Boars – Istanbul Koç Rams
13.04 Swarco Tirol Raiders – Thonon Black Panthers
13.04 Helsinki Roosters – Stockholm Mean Machines
14.04 Vienna Vikings – Triangle Razorbacks

Comments (1)

  1. Wloczykij

    Zabrakło jedynie niemieckich drużyn do pełni szczęścia.

Leave a Reply