Super Bowl LVI – na żywo prosto z Kalifornii w TVP Sport

Super Bowl – najważniejszy mecz sezonu w lidze futbolu amerykańskiego NFL i jednocześnie największe wydarzenie sportowe roku w Stanach Zjednoczonych, będące niemal świętem narodowym. Już w najbliższą niedzielę, 13 lutego o godz. 00:30 czasu polskiego na stadionie SoFi Stadium Los Angeles Rams zmierzą się z Cincinnati Bengals! 

Rokrocznie finał rozgrywek zawodowej ligi NFL przyciąga przed telewizory około 100 milionów widzów za oceanem, bijąc wszystkie produkcje telewizyjne na głowę. Największe światowe marki szykują budżety na wykupienie czasu reklamowego. Pomimo pandemii, w ubiegłym roku, 30-sekundowy spot reklamowy znów był droższy i kosztował 5,6 mln dolarów. 

Futbol amerykański zyskuje również coraz większą grupę fanów w Polsce. To między innymi efekt coraz większej profesjonalizacji polskich klubów i rozgrywek w naszym kraju. Niewątpliwie dużym impulsem dla rozwoju futbolu amerykańskiego jest również utworzenie Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego w Polsce. Rosnące zainteresowanie futbolem amerykańskim nad Wisłą dostrzegła też Telewizja Polska, a konkretnie stacja TVP Sport, która już drugi raz z rzędu pokaże na żywo Super Bowl. To miła odmiana dla polskich fanów, którzy w latach 2019-2020 byli zdani na niemiecką stację ProSieben.

Tegoroczny Super Bowl LVI Cincinnati Bengals-Los Angeles Rams zapowiada się, na pierwszy rzut oka, jako starcie Dawida z Goliatem, niemniej jednak skazywani przez wielu na niepowodzenie Bengals, już dwukrotnie pokonali w playoffs wyżej notowanych rywali, najpierw w Divisional Round odprawili Tennessee Titans, a w finale konferencji AFC (AFC Championship Game) sensacyjnie pokonali faworytów do zdobycia Super Bowl – Kansas City Chiefs. Warty podkreślenia jest fakt, że obydwa mecze, drużyna ze stanu Ohio rozegrała na wyjeździe. Najwyraźniej nie będzie przeszkadzać im, że również mecz o mistrzostwo będą musieli rozegrać w jaskini lwa – na domowym stadionie LA Rams, bowiem drugi raz w historii Super Bowl dojdzie do sytuacji, w której to jedna z drużyn grających w wielkim finale sezonu, jest jednocześnie gospodarzem. 

Cincinnati Bengals to jedna z największych niespodzianek tego sezonu. Wygrali dywizję AFC North i zakończyli sezon regularny z bilansem 10-7, a tym samym zakończyli 5-letnią absencję w fazie playoffs. Ten sezon w wydaniu Bengals stał pod dużym znakiem zapytania, gdyż były spore obawy co do formy drugoroczniaka – rozgrywającego Joe Burrowa, który w ubiegłym sezonie doznał poważnej kontuzji kolana. Zgodnie z powiedzeniem „Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni”, młody quarterback powrócił silniejszy i rozegrał kapitalny sezon. Burrow otrzymał nową „broń” w postaci skrzydłowego Ja’Marra Chase’a. Pierwszoroczniak pobił chyba wszystkie możliwe rekordy wśród debiutantów, wymieniając choćby tylko liczbę jardów podaniowych w sezonie regularnym i w playoffs w erze Super Bowl. Bengals, z perspektywy czasu, nie żałują, że postawili na Chase’a, a przecież pamiętamy, że eksperci zalecali wzmocnienie linii ofensywnej w celu poprawy ochrony rozgrywającego. W dodatku Joe Burrow ma szansę na wyjątkowe osiągnięcie , gdyż jeśli poprowadzi w niedzielę swoją drużynę do zwycięstwa, będzie pierwszym zawodnikiem w historii futbolu amerykańskiego, który zdobył mistrzostwo ligi uczelnianej NCAA, zdobył nagrodę Heismana dla najwybitniejszego gracza sezonu lig akademickich oraz zdobył Super Bowl. Niesamowite jest to, że pochodzący z Ohio Burrow może dokonać tego na przestrzeni 3 lat.

Występ Los Angeles Rams w tegorocznym Super Bowl nie jest sensacją, gdyż ta drużyna grała w najważniejszym meczu sezonu 3 lata temu. Wówczas przegrali z New England Patriots, w jednym z najbardziej defensywnych finałów w historii. Do trzonu kalifornijskiej organizacji – świetnej formacji defensywnej – dowodzonej przez bezdyskusyjnie najlepszego obrońcę NFL – Aarona Donalda, jeszcze w offseason, ale także w trakcie rozgrywek, sprowadzono brakujące elementy układanki w postaci: rozgrywającego Matthew Stafforda, wide receivera Odella Beckhama Jr., running backa Sonny’ego Michela i linebackera Vona Millera. Dodanie powyższych graczy do takich gwiazd jak Cooper Kupp czy Jalen Ramsey, uczyniło z Rams jednego z faworytów do zdobycia trofeum Vince’a Lombardiego. Bez wątpienia będzie to wielki dzień dla Matthew Stafforda, quarterbacka Rams, gdyż w 13 sezonach spędzonych w Detroit Lions nie wygrał on ani jednego meczu w playoffs, a po przejściu do Los Angeles ma szansę zdobyć najważniejsze trofeum od razu w pierwszym podejściu. Drużyna z Kalifornii miała również wymagających przeciwników w drodze do finału. Kolejno pokonali Arizonę Cardinals, Tampa Bay Buccaneers z Tomem Bradym i San Francisco 49ers, którzy byli ich zmorą w ostatnich latach.

Los Angeles Rams zagrają po raz piąty w Super Bowl, ale wygrali tylko raz, prowadzeni przez quarterbacka Kurta Warnera w sezonie 1999, kiedy siedzibą drużyny było jeszcze St. Louis (Super Bowl XXXIV). Dla Bengals będzie to trzecia wycieczka do finału i jednocześnie kolejna szansa na pierwszy tryumf w historii klubu. Poprzednie występy w sezonach 1981 i 1988 zakończyły się porażkami (Super Bowl XVI i XXIII). 

Kto wygra? Przekonamy się w niedzielę! Transmisja w TVP Sport od 00:30 polskiego czasu (z niedzieli na poniedziałek). Studio rozpocznie się o godzinie 00:00

Prowadzący – Maciej Jabłoński
Studio – Karol Potaś / Michał Gutka / Hubert Romańczyk / Bartek Wieczorek / Dawid Biały
Komentarz meczu – Piotr Bera i Kuba Kazula

Translate »