Transferowy Power Ranking – aktualizacja

Ostatnio pisałem, że skoro NFL zakończyło już rozgrywki, to nie pozostaje nam nic innego jak czekać z niecierpliwością na start nowego sezonu w Polsce, organizowanego przez oficjalnie zatwierdzony Związek Futbolu Amerykańskiego w Polsce. Od tamtego czasu minęło już trochę tygodni, poznaliśmy nazwę nowych rozgrywek, drużyny występujące na danych poziomach oraz terminarze spotkań. Start sezonu co prawda opóźnił się o tydzień, ale zbliża się nieuchronnie, więc czas na zaktualizowany Power Ranking transferów. Kluby mimo ciężkich warunków pandemicznych nie próżnowały, zarówno na boiskach treningowych, jak i podczas szukania oraz wybierania nowych wzmocnień. Przypominam jeszcze raz, nie jest to stricte ranking najlepszych zawodników, bo porównać graczy z tak różnorakich pozycji się nie da. Bardziej ranking pod względem”bombowego” potencjału i możliwego wpływu danych futbolistów na dane rozgrywki (PFL oraz ELF), z czysto teoretycznego punktu widzenia.

15. Karlis Brauns (DL) – Wieliczka Dragons (10 – pozycja w poprzednim rankingu)

Jedna z pierwszych „bomb” offseasonu o dziwo pojawiła się na poziomie drugoligowym. Ogromny Łotysz to prawdziwa bestia na linii wznowienia prosto z GFL 1! W sezonie 2019, reprezentując barwy Hildesheim Invaders (jedna z najlepszych niemieckich drużyn) aż ośmiokrotnie powalił rozgrywającego rywali (10 miejsce w całej lidze) i 17 razy zaliczył tackle na stratę jardów (11 miejsce). Dodatkowo Karlis był zaproszony na testy do Kanadyjskiej Ligi CFL organizowane wspólnie z Finlandzką Federacją Futbolu. Jestem przekonany, że w drugiej lidze będzie siał wręcz jeszcze większy postrach niż Thiadric Hansen w zeszłorocznym sezonie LFA 1, rozgrywający wtedy legendarne spotkania. Wcześniej podchodziłem do tego transferu z rezerwą, ale wygląda na to, że Wieliczka Dragons jak zwykle nas wszystkich zaskoczy. Karlis jest w Polsce, wziął udział w sesji zdjęciowej w koszulce Dragons, więc wygląda na to, że przynajmniej przez jakiś czas będzie pokazywał swoje umiejętności na naszych boiskach. Sezon zasadniczy PFL 2 kończy się równo wraz z rozpoczęciem GFL 1.

14. Jon Mullin (QB) – Silesia Rebels Katowice (8)

Historia zatacza koło, Jon Mullin rozegrał w zeszłym sezonie jedno jedyne spotkanie w barwach Lowlanders Białystok, prowadząc klub do wygranej właśnie nad Silesią Rebels, by następnie z powodu kontuzji, zostać zastąpionym przez Brandona Gwinnera. Władzom z Katowic musiał poważnie zaimponować w jakim stylu ich pokonał, bo teraz to oni zdecydowali się na jego zakontraktowanie. College z poziomu Divison III nie robi dużego wrażenia, pisałem o tym też rok temu, ale Jon w spotkaniu z Rebels pokazał mocne ramię, umiejętność poruszania się w pockecie oraz dobrą mobilność. Oby po kontuzji nie było już śladu, co więcej, na pewno mecz z Lowlanders będzie miał dodatkowy smaczek!

13. Hadrien Lynda (WR/DB) – Silesia Rebels Katowice (-)

Pierwszy z nowych zawodników na naszej liście. Sezon we Francji został całkiem odwołany, więc można się było spodziewać, że najlepsi gracze z tamtej ligi szybko znajdą sobie nowe miejsce do grania. Lynda to bardzo wszechstronny i doświadczony gracz, może grać nawet na trzech pozycjach. W 2018 roku wygrał klasyfikacje ilości złapanych jardów w swojej rodzimej lidze, dodatkowo grał już w GFL 2, a zeszły rok spędził w mocnej lidze Fińskiej. Co więcej występuje w Reprezentacji Francji, która jest uznawana za jedną z najlepszych w Europie (wygrana w turnieju World Games 2017).

12. Darrain Winston (DB) – Warsaw Eagles (-)

Warsaw Eagles wracają do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, gdzie do boju prowadzić ich będą naprawdę mocni imporci. Każdy transfer wygląda imponująco, a nowy Head Coach to klasa sama w sobie. Na dwunastym miejscu ląduje Darrain Winston, defensive back, który rok temu miał występować w Panthers Wrocław, jednak z powodu opóźnionego sezonu, postanowił wrócić do USA. W 2019 roku, w GFL 2, zaliczył 5 przechwytów w 10 spotkaniach, grając dla jednej z lepszych drużyn – Rostock Griffins. Dodatkowo Darrain, wcześniej miał okazję brać udział w obozie przedsezonowym drużyny CFL Saskatchewan Roughriders, jak również w NFL Regional Combine New Orleans oraz w przedsezonowym campie New Orleans Saints.

11. Robbie Wallace (LB) – Bydgoszcz Archers (7)

Wallace, podobnie jak wcześniej Mullin, będzie występował w Polsce prosto po ukończeniu kariery akademickiej. Jednak nowy nabytek „Łuczników” grał na lepszy poziomie niż Jon – Division II, dodatkowo występując w jednej z najlepszych drużyn ligi – Wingate University. Był kilkukrotnie nominowany do najlepszego zespoły konferencji All-SAC i jest prawdziwą maszyną do tacklowania, notując co mecz prawie 10 powaleń. Bardzo mi się podoba ten wybór Archers, nie jestem jednak przekonany co do wyboru rozgrywającego. Jake Schimenz zdobywał doświadczenie w niższych ligach brazylijskich, gdzie był wybierany do drużyn roku, jest bardzo szybkim i zwinnym graczem, jednak posiadającym słabe warunki fizyczne i niezbyt obfite CV. Pomysł z „elektrycznym”, często samemu biegającym zawodnikiem jest ryzykowny.

10. Lamar Carswell (RB) – Panthers Wrocław (6)

Najlepszy biegacz sezonu 2020, wybrany przez serwis American Football International, mistrz bardzo mocnej ligi fińskiej, w której notował aż 9.3 jarda na bieg. Wynik kosmiczny, a że, Finlandia była jednym z nielicznych krajów, gdzie w futbol rok temu się grało, to szacunek należy się jeszcze większy, ponieważ jej poziom był jeszcze wyższy niż normalnie. Lamar może być jednym z najszybszych graczy w historii polskich klubów, na filmach jego przyspieszenie i dynamika robią mega wrażenie. Dodatkowo Carswell świetnie łapie piłki, będąc idealną opcją dla gry podaniowej prowadzonej przez Bartosza Dziedzica lub Cody Williamsa. Stylem gry bardzo przypomina mi drugiego biegacza Panter, Damiana Kwiatkowskiego.

9. Ryan Smith (TE) – Panthers Wrocław (2)

Drugie wzmocnienie Mistrzów Polski na ligę ELF, to zawodnik niemalże prosto z NFL. W 2018 roku Smith wystąpił we wszystkich czterech spotkaniach przedsezonowych, reprezentując barwy Green Bay Packers. Pochodzi z uniwersytetu Miami RedHawks (Division I), karierę uniwersytecką zakończył z 1,119 jardami i 14 przyłożeniami. Tight Endzi są bardzo rzadko bohaterami transferów do Europy, jednak opcja posiadania dodatkowego blokującego gracza, który świetnie łapie piłki i jest bardzo uniwersalną opcją, wydaję się rozwiązaniem idealnym w przypadku Panthers, którzy nie musieli szukać zagranicznego rozgrywającego. Transfer „z NFL”tworzy świetne wrażenie, jednak rywale z ELF również nie próżnują, ostatnio dwa niemieckie kluby ściągneły Chrisa Ezeale, Anthonego Dable’a, czy Kasima Edebale. Co więcej, Pantery podpisały czterech innych amerykanów, więc wygląda na to, że Smith będzie jedynie opcja rezerwową lub wzmocnieniem sztabu trenerskiego. Ogromna szkoda, bo zawodnik idealnie pasowałby do schematów ofensywnych drużyny.

8. Zachary Blair (LB) – Warsaw Mets (5)

Najlepszy linebacker LFA 1 w latach 2018-2019 wraca do Polski, tym razem jednak będzie występował w stolicy kraju. Rekordzista powaleń na stratę jardów na poziomie Divison II charakteryzuje się stuprocentowym zaangażowaniem w każdą akcję oraz bardzo agresywnym stylem gry. W ciągu dwóch sezonów w naszym kraju zaliczył aż 12 sackow, 37 TFL oraz wielokrotnie wyrywał piłkę rywalom powodując fumble, często odzyskane przez niego samego. Tak jak Carswell, zeszły rok spędził na boiskach ligi fińskiej.

7. Daniel Tarnawski (DL) – Warsaw Mets (-)

Prawdziwy weteran futbolowych boisk, Reprezentant Polski, były zawodnik Warsaw Eagles, a także, przez ostatnie 3 lata, Lowlanders Białystok. Ostoja i pewny punkt defensywy, jeden z najsilniejszych zawodników w Polsce. Mets stracili w offseasonie swojego najlepszego gracza – Arkadiusza Cieśloka, ale teraz, po pozyskaniu Tarnawskiego, ta strata na pewno nie będzie tak odczuwalna. Obrona Mets, a szczególnie defensywna linia, znowu na papierze wygląda imponująco, Lowlanders natomiast na pewno odczują brak swojego filara.

6. Derrick Evans (QB) – Lowlanders Białystok (-)

Kolejny zawodnik dla którego będzie to futbolowy debiut w Europie. Bardzo ciekawy wybór, prosto z uniwersytetu Carson-Newman, jednej z najlepszych szkół na poziomie Division II. 3093 jardy w 35 spotkaniach nie robią dużego takiego wrażenia, ale trzeba doliczyć do tego aż 1785 jardów biegowych. Najbardziej imponująca jest jednak liczba przyłożeń, Evans 35 razy wbiegał w pole punktowe rywali. Zagrożenie podaniowo-biegowe do tej pory bardzo często się sprawdzało na naszych boiskach. Czuję, że ten transfer to strzał w dziesiątkę i jeszcze lepszy wybór niż zeszłoroczny rozgrywający Lowlanders – Brandon Gwinner.

5. Shazzon Mumphrey (QB) – Warsaw Eagles (-)

Kolejny transfer Eagles, który na papierze wygląda bardzo obiecująco. Sprowadzenie zawodnika z dużym doświadczeniem europejskim, zawsze będzie dużo bezpieczniejsze niż wybranie gracza prosto z USA. Mumphrey prowadził już ataki drużyn w Danii (dojście do półfinałów), w GFL 1 oraz w bardzo solidnej lidze Szwedzkiej (dojście do finału). CV robi wrażenie, teraz tylko pytanie jak wpasuje się w ofensywę Eagles i do kogo przyjdzie mu rzucać piłki. Polski skład drużyny z Warszawy jest jedną z największych niewiadomych PFL 1.

4. Daniel Jagodziński (OL) – Silesia Rebels Katowice (4)

Jeden z najgłośniejszych transferów, będący wyjątkowy również poprzez swoją formułę – Pantery wypożyczyły Daniela na jeden sezon do Rebelsów, który z powodów osobistych, w tym roku nie mógł sobie pozwolić na dojazdy i grę w ELF. Sytuacja bardzo fajnie pomyślana oraz rozwiązana, na korzyść zarówno zawodnika jak i klubów. Jagodziński, jako jeden z najlepszych ofensywnych liniowych w Polsce, będzie ogromnym wzmocnieniem dla słabej linii z Katowic, która w zeszłym roku miała duże problemy ze stworzeniem odpowiedniego czasu dla swojego rozgrywającego.

3. Arkadiusz Cieślok (DL) – Bydgoszcz Archers (3)

Archers po zeszłorocznym udanym debiucie w LFA 1 idą za ciosem, sprowadzając ogromne ilości wzmocnień, w tym jednego z najlepszych defensywnych graczy w Polsce – Arkadiusz Cieśloka. Arek to wielokrotny Mistrz Polski oraz reprezentant kraju, prawdziwa bestia na linii wznowienia, wybitny atleta mimo swoich gabarytów. W zeszłym sezonie był najlepszym graczem Warsaw Mets, którzy bardzo zawiedli na przestrzeni całego roku, jednak teraz dołącza do licznej gromady swoich kolegów z Seeahawks Gdynia, którzy tworzą prawdziwą kolonie graczy występujących w Archers.

2. Darius Robinson (DB) – Panthers Wrocław (-)

Nowa bomba prosto z Wrocławia plasuje się u nas na drugim miejscu. Robinson to gracz znany w całej Europie, absolwent uczelni Clemson, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Brał udział w campie Buffalo Bils, jednak z powodu kontuzji barku został zwolniony tuż przed sezonem. Na starym kontynencie reprezentował barwy najlepszych drużyn: Swarco Raiders (został wybrany MVP ligi CEFL) oraz Braunschweig New Yorker Lions, gdzie w 16 meczach przechwycił 7 razy podania przeciwnika i zdobył dwa defensywne przyłożenia. Fakt, że Pantery ściągają zawodnika z takim CV, potwierdza jedynie profesjonalizm i klasę zespołu, który śmiało będzie celował w zwycięstwo w nowo powstającej European League of Football.

1. David Ash (QB) – Warsaw Mets

Na najwyższym stopniu podium bez zmian. Zaskakujące pierwsze miejsce, bo jakże zaskakujący transfer! I to na dodatek na najważniejszej pozycji w futbolu. David Ash to import z poziomu jakiego jeszcze w Polsce nie było: uczelnie i drużynę Texas Longhorns zna chyba każdy kibic futbolowy, czterokrotni mistrzowie całego NCAA, college który stworzył setki graczy NFL… Wystarczy zaznaczyć, że Ash na uczelni grał razem z takimi zawodnikami jak Kenny Vaccaro, Jordan Hicks, Alex Okafor, Malcolm Brown, Marquise Goodwin czy Justin Tucker. Sam David, w swoim pierwszym sezonie, zastąpił w meczu Garretta

Gilberta, obecnego rozgrywającego Dallas Cowboys. Skąd więc gracz z takiego poziomu na naszych boiskach? Wszystko dlatego, że Ash lata gry jako Longhorn ma już dawno za sobą, ostatni mecz rozegrał w 2014 roku, a cała jego kariera była pełna kontuzji, głównie powracających wstrząsów mózgu, które doprowadziły do zakończenia przygody z futbolem. W 2017 roku jednak wrócił do treningów, dostał zaproszenie na mini-camp pierwszoroczniaków zespołu Carolina Panthers, gdzie jednak nie dostał się do składu meczowego. Niesamowita historia jak na nasze futbolowe warunki, ale też i ogromne ryzyko na jakie decydują się Warsaw Mets, podpisać gracza, który ostatnie snapy jako zawodnik odbierał 7 lat temu. Nie mogę się doczekać co z tego wyjdzie! Kolejny ciekawy ruch Mets to zatrudnienie Chrisa Forciera, byłego rozgrywającego Panthers z 2019 roku, jako koordynatora ofensywy. Forcier jeszcze rok temu grał w Finlandii i może być swoistym zabezpieczeniem, gdyby opcja z Ashem nie wypaliła.

Leave a Reply

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij