Transferowy Power Ranking

Futbol amerykański przeżywa chwilowy „złoty wiek”w Polsce. Super Bowl było transmitowane w ogólnodostępnej stacji i mimo obaw wielu Pasjonatów, zostało zrealizowane naprawdę świetnie. Sam byłem mocno zaskoczony jak TVP Sport poważnie podeszło do sportowej strony wydarzenia.

Zaproszenie gości z naszego wewnętrznego środowiska było strzałem w dziesiątkę dla stacji, ale przede wszystkim dla nas wszystkich. Eksperci i komentatorzy doskonale wiedzieli o czym mówią, atmosfera była luźna, a zarazem profesjonalna, nawiązań do futbolu w naszym kraju, anegdot było co niemiara. Wynik oglądalności na poziomie 70 tysięcy, mając na uwadze porę, dzień tygodnia oraz ciągle skromną popularność naszej dyscypliny, można określić bardzo dobrze rokującymi cyferkami.

Następnie, po kilku dniach, w popularnym „Kanale Sportowym”, wystąpili przedstawiciele Panthers Wrocław, zdradzając wiele ciekawostek oraz tematów od kuchni. Lepszego startu nowego roku futbolowi fani nie mogli sobie wyobrazić. Skoro NFL zakończyło rozgrywki, nie pozostaje nam nic innego jak czekać z niecierpliwością na start nowego sezonu w Polsce, organizowanego przez oficjalnie zatwierdzony Związek Futbolu Amerykańskiego w Polsce.

Na dobry początek przyjrzyjmy się najciekawszym transferom wykonanym dotychczas przez rodzime kluby. Nie jest to stricte ranking najlepszych zawodników, bo porównać graczy z tak różnorakich pozycji się nie da. Bardziej ranking pod względem”bombowego” potencjału i możliwego wpływu danych futbolistów na nasze rozgrywki, z czysto teoretycznego punktu widzenia.

10. Karlis Brauns (DL) – Wieliczka Dragons


Jedna z pierwszych „bomb” offseasonu o dziwo pojawiła się na poziomie drugoligowym. Ogromny Łotysz to prawdziwa bestia na linii wznowienia prosto z GFL 1! W sezonie 2019, reprezentując barwy Hildesheim Invaders (jedna z najlepszych niemieckich drużyn) aż ośmiokrotnie powalił rozgrywającego rywali (10 miejsce w całej lidze) i 17 razy zaliczył tackle na stratę jardów (11 miejsce). Dodatkowo Karlis był zaproszony na testy do Kanadyjskiej Ligi CFL organizowane wspólnie z Finlandzką Federacją Futbolu. Jestem przekonany, że w drugiej lidze będzie siał wręcz jeszcze większy postrach niż Thiadric Hansen w zeszłorocznym sezonie LFA 1, rozgrywający wtedy legendarne spotkania. Czemu więc dopiero dziesiąte miejsce, skoro to jeden z najlepszych defensywnych linowych w Europie? Bo to Wieliczka Dragons… Wszyscy już rok temu przekonali się, że do ogromnych planów nowego klubu należy podchodzić z dużą rezerwą. Brauns na pewno będzie występował w 2021 roku albo w GFL 1 albo w ELF, co prawda nasze rozgrywki mają się zacząć wcześniej, ale nie jestem przekonany, czy uda mu się połączyć oba sezony.

9. Bartosz Słomka (RB) – Silesia Rebels Katowice


Transfer, który nie rzuca się tak od razu w oczy, ale może być jednym z najważniejszych całego offseasonu. Rebels rotowali wieloma zawodnikami na pozycji biegacza w zeszłym roku, z największym powodzeniem występował tam Devion Young, jednak przez to musiał często grać w dwie strony. Teraz wydaje się, że drużyna z Katowic znalazła pewniaka na tą pozycję. Słomka był najlepiej punktującym graczem LFA 2 w sezonie 2019 (15 przyłożeń), doprowadził Rzeszów Rockets do półfinałów ligi, gdzie zaprezentowali się solidnie przeciw Armadzie Szczecin (nie mylić z 2020 rokiem…). Co więcej spędził 3 lata reprezentując barwy London Blitz, występujących regularnie w finałach ligi brytyjskiej.

8. Jon Mullin (QB) – Silesia Rebels Katowice


Historia zatacza koło, Jon Mullin rozegrał w zeszłym sezonie jedno jedyne spotkanie w barwach Lowlanders Białystok, prowadząc klub do wygranej właśnie nad Silesią Rebels, by następnie z powodu kontuzji, zostać zastąpionym przez Brandona Gwinnera. Władzom z Katowic musiał poważnie zaimponować w jakim stylu ich pokonał, bo teraz to oni zdecydowali się na jego zakontraktowanie. College z poziomu Divison III nie robi dużego wrażenia, pisałem o tym też rok temu, ale Jon w spotkaniu z Rebels pokazał mocne ramię, umiejętność poruszania się w pockecie oraz dobrą mobilność. Oby po kontuzji nie było już śladu, co więcej, na pewno mecz z Lowlanders będzie miał dodatkowy smaczek!

7. Robbie Wallace (LB) – Bydgoszcz Archers


Wallace, podobnie jak wcześniej Mullin, będzie występował w Polsce prosto po ukończeniu kariery akademickiej. Jednak nowy nabytek „Łuczników” grał na lepszy poziomie niż Jon – Division II, dodatkowo występując w jednej z najlepszych drużyn ligi – Wingate University. Był kilkukrotnie nominowany do najlepszego zespoły konferencji All-SAC i jest prawdziwą maszyną do tacklowania, notując co mecz prawie 10 powaleń. Bardzo mi się podoba ten wybór Archers, nie jestem jednak przekonany co do wyboru rozgrywającego. Jake Schimenz zdobywał doświadczenie w niższych ligach brazylijskich, gdzie był wybierany do drużyn roku, jest bardzo szybkim i zwinnym graczem, jednak posiadającym słabe warunki fizyczne i niezbyt obfite CV. Pomysł z „elektrycznym”, często samemu biegającym zawodnikiem jest ryzykowny.

6. Lamar Carswell (RB) – Panthers Wrocław


Biegacz sezonu 2020, wybrany przez serwis American Football International, mistrz bardzo mocnej ligi fińskiej, w której notował aż 9.3 jarda na bieg. Wynik kosmiczny, a że, Finlandia była jednym z nielicznych krajów, gdzie w futbol rok temu się grało, to szacunek należy się jeszcze większy, ponieważ jej poziom był jeszcze wyższy niż normalnie. Lamar może być jednym z najszybszych graczy w historii polskich klubów, na filmach jego przyspieszenie i dynamika robią mega wrażenie. Dodatkowo Carswell świetnie łapie piłki, będąc idealną opcją dla gry podaniowej prowadzonej przez Bartosza Dziedzica. Stylem gry bardzo przypomina mi drugiego biegacza Panter, Damiana Kwiatkowskiego.

5. Zachary Blair (LB) – Warsaw Mets


Najlepszy linebacker LFA 1 w latach 2018-2019 wraca do Polski, tym razem jednak będzie występował w stolicy kraju. Rekordzista powaleń na stratę jardów na poziomie Divison II charakteryzuje się stuprocentowym zaangażowaniem w każdą akcję oraz bardzo agresywnym stylem gry. W ciągu dwóch sezonów w naszym kraju zaliczył aż 12 sackow, 37 TFL oraz wielokrotnie wyrywał piłkę rywalom powodując fumble, często odzyskane przez niego samego. Tak jak Carswell, zeszły rok spędził na boiskach ligi fińskiej.

4. Daniel Jagodziński (OL) – Silesia Rebels Katowice


Jeden z najgłośniejszych transferów, będący wyjątkowy również poprzez swoją formułę – Pantery wypożyczyły Daniela na jeden sezon do Rebelsów, który z powodów osobistych, w tym roku nie mógł sobie pozwolić na dojazdy i grę w ELF. Sytuacja bardzo fajnie pomyślana oraz rozwiązana, na korzyść zarówno zawodnika jak i klubów. Jagodziński, jako jeden z najlepszych ofensywnych liniowych w Polsce, będzie ogromnym wzmocnieniem dla słabej linii z Katowic, która w zeszłym roku miała duże problemy ze stworzeniem odpowiedniego czasu dla swojego rozgrywającego.

3. Arkadiusz Cieślok (DL) – Bydgoszcz Archers


Archers po zeszłorocznym udanym debiucie w LFA 1 idą za ciosem, sprowadzając ogromne ilości wzmocnień, w tym jednego z najlepszych defensywnych graczy w Polsce – Arkadiusz Cieśloka. Arek to wielokrotny Mistrz Polski oraz reprezentant kraju, prawdziwa bestia na linii wznowienia, wybitny atleta mimo swoich gabarytów. W zeszłym sezonie był najlepszym graczem Warsaw Mets, którzy bardzo zawiedli na przestrzeni całego roku, jednak teraz dołącza do licznej gromady swoich kolegów z Seeahawks Gdynia, którzy tworzą prawdziwą kolonie graczy występujących w Archers.

2. Ryan Smith (TE) – Panthers Wrocław


Drugie wzmocnienie Mistrzów Polski na ligę ELF, to zawodnik niemalże prosto z NFL. W 2018 roku Smith wystąpił we wszystkich czterech spotkaniach przedsezonowych, reprezentując barwy Green Bay Packers. Pochodzi z uniwersytetu Miami RedHawks (Division I), karierę uniwersytecką zakończył z 1,119 jardami i 14 przyłożeniami. Tight Endzi są bardzo rzadko bohaterami transferów do Europy, jednak opcja posiadania dodatkowego blokującego gracza, który świetnie łapie piłki i jest bardzo uniwersalną opcją, wydaję się rozwiązaniem idealnym w przypadku Panthers, którzy nie musieli szukać zagranicznego rozgrywającego. Transfer „z NFL”tworzy świetne wrażenie, jednak rywale z ELF również nie próżnują, ostatnio dwa niemieckie kluby ściągneły Chrisa Ezeale oraz Anthonego Dable’a.

1. David Ash (QB) – Warsaw Mets


Zaskakujące pierwsze miejsce, bo jakże zaskakujący transfer! I to na dodatek na najważniejszej pozycji w futbolu. David Ash to import z poziomu jakiego jeszcze w Polsce nie było: uczelnie i drużynę Texas Longhorns zna chyba każdy kibic futbolowy, czterokrotni mistrzowie całego NCAA, college który stworzył setki graczy NFL… Wystarczy zaznaczyć, że Ash na uczelni grał razem z takimi zawodnikami jak Kenny Vaccaro, Jordan Hicks, Alex Okafor, Malcolm Brown, Marquise Goodwin czy Justin Tucker. Sam David, w swoim pierwszym sezonie, zastąpił w meczu Garretta

Gilberta, obecnego rozgrywającego Dallas Cowboys. Skąd więc gracz z takiego poziomu na naszych boiskach? Wszystko dlatego, że Ash lata gry jako Longhorn ma już dawno za sobą, ostatni mecz rozegrał w 2014 roku, a cała jego kariera była pełna kontuzji, głównie powracających wstrząsów mózgu, które doprowadziły do zakończenia przygody z futbolem. W 2017 roku jednak wrócił do treningów, dostał zaproszenie na mini-camp pierwszoroczniaków zespołu Carolina Panthers, gdzie jednak nie dostał się do składu meczowego. Niesamowita historia jak na nasze futbolowe warunki, ale też i ogromne ryzyko na jakie decydują się Warsaw Mets, podpisać gracza, który ostatnie snapy jako zawodnik odbierał 7 lat temu. Nie mogę się doczekać co z tego wyjdzie! Kolejny ciekawy ruch Mets to zatrudnienie Chrisa Forciera, byłego rozgrywającego Panthers z 2019 roku, jako koordynatora ofensywy. Forcier jeszcze rok temu grał w Finlandii i może być swoistym zabezpieczeniem, gdyby opcja z Ashem nie wypaliła.

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij