Utrzymać rytm i nie zwalniać tempa

It’s playoffs time! Sezon zasadniczy LFA1 w 2019 roku przyniósł nam wiele niespodzianek i świetnych widowisk. Teraz czeka nas faza pucharowa, która wyłoni kolejnego mistrza Polski. Zanim jeszcze będzie dane obejrzeć nam Polish Bowl czeka nas seria spotkań. W jednej z pierwszych rund o dziką kartę zmierzą się Seahawks Gdynia oraz Towers Opole.

Wiele osób na początku sezonu wątpiło w Seahawks. Zmiany kadrowe postawiły nad gdyńską drużyną znaki zapytania. Jednak Jastrzębie pokazały, że ciągle są groźne i potrafią zapolować. Fenomenalny sezon Jakuba Mazana tylko potwierdza poziom klubu. Oczywiście nadal pojawiają się błędy, które należy wyeliminować przed trudnymi spotkaniami w playoffs. W ten weekende 8 czerwca o godzinie 17:00 na stadionie Ogniwa Sopot Seahawks podejmą beniaminka Towers Opole. Jastrzębie będą tam faworytem i na papierze nie powinno być to wyzwanie, ale w sporcie wszystko zdarzyć się może zwłaszcza kiedy stawka jest taka wysoka.

„Rozpoczynamy fazę playoff! Decydująca i zdecydowanie najbardziej ekscytująca cześć sezonu już przed nami! Czekamy na mecz z Towers Opole, przygotujemy się do niego najlepiej jak potrafimy. Cieszymy się na to spotkanie, chcemy utrzymać rytm i nie zwalniać tempa. Przeciwnik może nas zaskoczyć, dlatego utrzymujemy koncentrację. Wierze w naszych zawodników, znamy nasz cel i będziemy do niego dążyć.”Patryk Markowski, dyrektor Seahawks Gdynia.

Towers jako beniaminek rozegrali fenomenalny sezon przez co mogą występować w czołówce walczącej o tytuł. Kilka z ich meczów jak np. Upset przeciwko Armii Poznań, czy zwycięstwo z Watahą Zielona Góra zasługują na szczególną uwagę. Teraz czeka ich zażarta walka w playoffs. W pierwszej rundzie zmierzą się na wyjeździe z gdyńskimi Jastrzębiami. Starcie to będzie wymagało od nich największego skupienia i doskonałej gry. Już w tą sobotę przekonamy się która z tych drużyn zagra przeciwko Panthers Wrocław w półfinale!

„W meczu z Seahawks nie jesteśmy stawiani w roli faworyta i chyba nikt nie spodziewa się że wygramy. Nie mniej gramy all in. Spora część składu podstawowego była niedostępna na meczu w Tychach co skutkowało wieloma roszadami w wyjściowych jedenastkach ataku i obrony jednak na Seahawks będziemy liczniejsi i mamy zamiar raz jeszcze pokazać pazur. Trener Tim wraz z asystentami przygotowali plan gry pod mecz w Gdyni. Teraz wszystko w naszych rękach aby egzekwować go do końca. Uważam że możemy sprawić niespodziankę w playoffach.” Łukasz Szelongiewicz, Towers Opole.

Leave a Reply

Translate »