Wilki charakteryzują się twardą grą

Zacznijmy od Pana kariery trenerskiej. To już 12 lat jak zajmuję się Pan tą profesją. Co uważa pan za swój największy sukces ?

Największym sukcesem jest dla mnie to, że nadal pracuję jako trener. Robię to już od 12 lat, w ciągu których trenowałem drużyny na 4 kontynentach, w 9 krajach i nadal dostaję oferty pracy z całego świata. Uważam to za wielkie szczęście.

Trenował Pan można powiedzieć już wszędzie. Czemu wybrał pan Łódzką drużynę ? Czy w Wilkach upatruje Pan kolejnego podatnego gruntu ?

Wybrałem Wilki, ponieważ uwielbiam mieszkać w Polsce, a w moim odczuciu ta drużyna ma największy potencjał ze wszystkich, z którymi przeprowadziłem rozmowy. Łódź to trzecie największe miasto w kraju i skoro udało mi się zbudować drużynę w Tychach, to wierzę że przy odpowiednich działaniach tutaj mogę odnieść jeszcze lepszy efekt. Wilki od zawsze charakteryzują się twardą grą i walecznością, nawet w walce z silniejszym przeciwnikiem.

Jakie największe wyzwania czekają trenera który bierze na siebie ciężar przebudowy drużyny ?

Najtrudniejsze jest sprawić by wszyscy uwierzyli w przemiany I je zaakceptowali. Kiedy przychodzisz do nowej drużyny normalnym jest że pracowało z nią przed tobą kilku innych trenerów, z czego każdy miał swoją wizję. Zdarza się że ludzie są uparci i przyzwyczajeni do tego „jak było kiedyś”, do innego systemu gry – zwykle to generuje najwięcej problemów.Jest Pan znany z wysokich zdobyczy punktowych. Czy kibice mogą spodziewać się podobnych wyników już w najbliższym roku ?

Taką mam nadzieję. Tak naprawdę jestem określany mianem defensywnego trenera, jednak miałem pod swoimi skrzydłami kilka wysoko punktujących ofensyw. Moim celem jest podniesienie ogólnej jakości drużyny i wyniesienie jej na zupełnie nowy poziom.

W tym roku nie jest pan sam na placu boju. Dołączył do Pana Jason Abney były koordynator ofensywny nieistniejących już Warsaw Dukes. To będzie Wasze pierwsze spotkanie jako wpółpracowników ? Jak ta współpraca będzie przebiegać ?

Ja I Jason w podobnym czasie przeprowadziliśmy się do Polski i pierwszy raz spotkaliśmy się na Superfinale w Warszawie. Oboje też jesteśmy z okolic Seattle. Jason jest bardzo dobrym pracowitym koordynatorem, a co najważniejsze jest świetnym I jednym z nielicznych trenerem rozgrywających, których na marne szukać na rynku odkąd wszyscy w pośpiechu sprowadzają importów na tę pozycje. Jakie są moje oczekiwania ? Chcemy wygrywać mecze i stworzyć wieloletni program w Łodzi. Nie da się z drużyny z bilansem 1-7 zrobić pretendenta do tytułu w jeden dzień. Na to potrzeba czasu, poświecenia i chęci. My jako trenerzy jesteśmy gotowi do działania, nasi zawodnicy to widzą i podążają za nami.

Jakie elementy Pana zdaniem są najważniejsze dla sukcesu drużyn w Polsce?

Uważam że są takie same, niezależnie od kraju. Zaangażowanie i oddanie. Drużyna futbolowa jest jak statyw? Jej trzema podstawami są: sztab trenerski, zawodnicy i zarząd. Niemożliwe jest osiągniecie długotrwałego sukcesu bez wszystkich tych elementów. Każdy musi ciężko pracować i angażować się w życie drużyny. Mój tata zawsze powtarzał mi, że jeśli coś robisz, należy to robić na 100% – niezależnie czy chodzi o pracę, hobby, związek itp. Nie można wchodzić w coś tylko częściowo.

Na koniec osobiste pytanie. Na co dzień mieszka Pan w Tychach. Jak żona zapatruje się na trenowanie zespołu z innego miasta ?

Moja żona rozumie że kocham football I to czym się zajmuję. Rozumie też ile czasu należy poświęcić by odnosić sukcesy jako trener, i męczy ją to że czasem drużyny nie doceniają ile pracy to wymaga. Zarząd Wilków przekonał ją że w Łodzi tak nie będzie, natomiast ja przekonałem ją o wielkim potencjale tej drużyny. Co prawda będę poza domem kilka dni w tygodniu, jednak oboje zdecydowaliśmy że chcemy zostać w polsce na najbliższą przyszłość. Nawet jeśli oznacza to, że by pracować będę musiał spędzać trochę więcej czasu w trasie. Moja żona od zawsze była wielkim wsparciem dla mnie jako męża, ale również trenera.

Leave a Reply