Zagrożone gatunki zawalczą o finał

W sobotę o godz. 15:00 na boisku futbolowym w Bielawie odbędzie się półfinał JLFA. Owls podejmą Lowlanders Białystok.

Wciąż aktualni Mistrzowie Polski Juniorów są w doskonałych humorach. Obrońcy tytułu zdominowali rywalizację w swojej grupie osiągając komplet wygranych bez straty nawet jednego punktu. Do tego seniorski skład Owls przed tygodniem wywalczył złoto w LFA9. „Polskie Green Bay” realizuje swój plan w 100%, ale nie może pozwolić sobie nawet na chwilę rozprężenia i dekoncentracji. Przytrafiła się ona Sowom w ćwierćfinałowym starciu z Towers. Futboliści z Opola okazali się zdecydowanie trudniejszym przeciwnikiem, niż grupowi rywale Bielawy. Jako pierwsi znaleźli sposób na zaskoczenie defensywy Owls, dając tym samym reszcie stawki nadzieję na pokonanie faworytów. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem reprezentantów Gór Sowich, ale poziom dominacji był zdecydowanie mniejszy niż w sezonie zasadniczym. Owls zdają sobie sprawę, że teraz nie będzie już bezproblemowych wygranych. W stawce pozostali tylko najlepsi, a to jasny znak, że trzeba wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.

Jesteśmy w playoffach, tutaj nie ma mowy o łatwych meczach. Każdy traktujemy bardzo poważnie. Lowlanders rok temu pokazali pazur, w tym też grają dobry futbol. Mamy pewien plan, jak zatrzymać Lowlanders, zobaczymy jak nam to wyjdzie już w sobotę. Przed nimi na pewno długa podróż, która wpłynie na wydolność zawodników. Szykuje się mocny i widowiskowy meczPaweł Sołtysiak, Bielawa Owls.

Ludzie z Nizin zaliczyli przed rokiem najlepszy rezultat w swojej juniorskiej historii. Brązowy medal Mistrzostw Polski wzmocnił podlaską pewność siebie i… zaostrzył apetyt na więcej. Bieżące rozgrywki pokazują, że program juniorski w Białymstoku rozwija się bardzo dobrze. Lowlanders pewnie zwyciężali w meczach grupowych, a o ich trzecim miejscu w rankingu zadecydowała „ofensywna strzelanina” w Olsztynie. W ćwierćfinale Ludzie z Nizin po raz kolejny trafili na połączone siły Lakers i Seahawks. Nie było niespodzianki, a wygrana różnicą ponad dwudziestu punktów nie pozostawiła wątpliwości, komu należy się awans. Lowlanders po raz pierwszy w sezonie zmierzą się z rywalem spoza swojej grupy. Do tego muszą liczyć się z dalekim wyjazdem, w którym po przekątnej pokonają niemal całą Polskę. Reprezentanci Podlasia konsekwentnie ogrywają najmłodsze pokolenie futbolistów. Wiedzą, że zwycięstwo z faworytem to jedyna droga do poprawy ubiegłorocznego osiągnięcia. Motywacji do pozostawienia serca na murawie na pewno im nie zabraknie.

Spodziewamy się na pewno długiej podróży i dobrze przygotowanych rywali. Trzon ofensywy tworzy zgrane trio: Nowak, Brzozowski, Dymkowski, tak że wiemy, czego można się spodziewać. Solidni zawodnicy z doświadczeniem, Bielawa do tej pory miała dużo łatwych zwycięstw, ale jak było widać w meczu z Towers nie są nieomylni i debiutanci z Opola byli blisko, by prowadzić nawet różnicą dwóch przyłożeń. Futbol to gra błędów i wygra ten zespół, który popełni ich mniej. W Polsce teraz trwa kampania promocyjna, w której Żubr ratuje zagrożone gatunki zwierząt, m.in. sówki. My tacy sentymentalni nie będziemy i zrobimy wszystko, by wygraćPiotr Morko, Lowlanders Białystok

Leave a Reply