Zapowiedź 4. kolejki PFL9

W czwartej kolejce PFL9 kibice będą mogli oglądać po jednym starciu w każdej z czterech grup. Z ośmiu grających w ten weekend ekip aż siedem rozegrało już przynajmniej jedno starcie. Co ciekawsze, żadnej z tych drużyn nie udało się wygrać choćby jednego spotkania, zatem porażka w kolejnym znacząco oddali je od awansu do fazy play-off! Z tego powodu nadchodzące pojedynki zapowiadają się bardzo ciekawie, a emocji w nich nie powinno zabraknąć!

Kraków Kings B vs Święci Częstochowa
Sobota, 4 września
Kickoff: 12:00

W sobotę, w samo południe, na boisku Com-Com Zone w Krakowie, drużyna B tamtejszych Kings podejmie Świętych Częstochowa. To gospodarze niewątpliwie są faworytem nadchodzącego starcia. W ich szeregach oglądać możemy wielu zawodników, którzy w poprzednich sezonach reprezentowali już barwy krakowskiego zespołu zarówno w rozgrywkach seniorskich, jak i juniorskich. W swoim pierwszym tegorocznym spotkaniu, druga drużyna Królów spotkała się w Katowicach z Rebels B i uległa im po bardzo zaciętym i emocjonującym starciu 18:14. To na pewno dodatkowo zmotywuje gospodarzy do dodatkowego wysiłku w najbliższą sobotę, szczególnie że ewentualna kolejna porażka bardzo skomplikowała by ich pozycję w tabeli i utrudniła awans do play-offów.

Święci natomiast rozegrali już w tym sezonie dwa spotkania, oba przed własną publicznością w Częstochowie. Niestety dla swoich fanów, Częstochowianie oba te starcia przegrali i to dość wysoko, a żadnych złudzeń nie pozostawia ich bilans małych punktów (0 punktów zdobytych, aż 100 straconych). Z tego powodu do Krakowa jadą oni w roli zdecydowanego “underdoga”, a ich ewentualne zwycięstwo mogłoby być jedną z największych sensacji sezonu 2021 w Polskiej Futbol Lidze. Jednak już przed sezonem Święci zapowiadali, że w ich szeregach zobaczymy wielu nowych, młodych zawodników, dla których są to pierwsze mecze w ich futbolowej karierze i że trwający sezon będzie dla nich głównie okazją do zbierania tak potrzebnego w naszym sporcie doświadczenia oraz meczowego ogrania. Pomimo tego, na pewno ze strony gości możemy liczyć na nieustępliwą walkę i kto wie, może uda im się sprawić w tym starciu nie lada niespodziankę.

Do końca fazy grupowej zostały nam jeszcze 2 mecze, w każdym z nich chcemy walczyć o punkty, to się nie zmienia, w przeciwnym razie byśmy nie startowali w rozgrywkach. Tak się ułożyło że w tym roku w ciągu 4 tygodni musimy zagrać 3 mecze, tempo ciężkie, urazy są, to było do przewidzenia, na szczęście, na kluczowych pozycjach obyło się bez panicznego szukania zastępstwa.“ Michał Chochliński, Święci Częstochowa

Barbarians Koszalin vs Royal Grizzlies Gorzów Wielkopolski
Sobota, 4 września
Kickoff 16:00

Barbarians do swojego pierwszego domowego starcia przystąpią po porażce w drugiej kolejce w Toruniu z tamtejszymi Angels. Pomimo niezłego początku meczu i wyjścia na prowadzenie, później do głosu doszli gospodarze tamtego starcia i nie pozostawili Koszalinianom żadnych złudzeń pokonując ich 34:8. Barbarzyńcy od swojego debiutu w oficjalnych rozgrywkach w 2018 roku, w każdym sezonie występują w rozgrywkach 9 osobowych. Niestety dla ich kibiców nie udało im się jednak jeszcze wygrać ani jednego spotkania, ale zarówno fani, jak i zawodnicy wierzą, że w aktualnych rozgrywkach im się to uda.

W naszym pierwszym meczu z Toruniem to my zaczęliśmy od przyłożenia, przez co straciliśmy skupienie na resztę meczu i daliśmy przeciwnikowi mnóstwo okazji na punkty. Mamy nadzieję, że nowi zawodnicy mają za sobą pierwszy stres i na mecz z Gorzowem wyjdziemy skupieni, pełni woli walki i chęci na wygraną. Spodziewamy się wyrównanego starcia i oczywiście liczymy na historyczne zwycięstwo. Na szczęście udało się uniknąć poważniejszych kontuzji, a do tego dołączy do nas kilku zawodników, którzy nie mogli być z nami w Toruniu, więc frekwencja dopisuje.” Arek Kapszewicz,Barbarians Koszalin

Grizzlies w swoim inauguracyjnym starciu ulegli jednym z faworytów do wygrania całej ligi PFL9, Armadzie Szczecin, aż 54:0. W sobotnim spotkaniu z Barbarians będą jednak faworytem do zwycięstwa i pomimo dość wąskiego, jedynie 23. osobowego, składu jadą do Koszalina po to, aby przedłużyć swoje szanse na awans do play-offów. Po bardzo ciekawym offseason, w którym do drużyny dołączył nowy sponsor tytularny, a Grizzlies otrzymali od miasta nowe boisko, na którym będą mogli rozgrywać swoje mecze, cele w Gorzowie są bardzo ambitne, a pierwszy krok w celu ich osiągnięcia chcą wykonać właśnie w sobotę.

W ostatnim naszym meczu byliśmy górą i chociaż dobrze wiemy że Barbarians zrobili spory progres to do Koszalina jedziemy po zwycięstwo, tylko taki wynik nas interesuje i tylko taki wynik pozwoli nam pozostać w walce o play-offy. W meczu z Armadą uniknęliśmy na szczęście poważnych kontuzji chociaż oczywiście jest kilka drobnych urazów które będą dokuczać niektórym zawodnikom. Wzmocni nas dwóch dodatkowych zawodników którzy nie mogli wystąpić w meczu z Armadą. Do Koszalina pojedzie nas 23.”Paweł Łokociejewski, Royal Grizzlies Gorzów Wielkopolski

Dukes Ząbki vs Rhinos Wyszków
Niedziela, 5 września
Kickoff 16:00

Dukes przed sezonem przez wielu byli typowani do roli najsłabszej drużyny w bardzo mocnej grupie A. Grający przed dwoma laty w najwyższej lidze Lakers i Rhinos, mający ogromne doświadczenie Tytani oraz druga drużyna zespołu z PFL1 Eagles B były uważane za ekipy zdecydowanie mocniejsze od Książąt. Pierwszy mecz Dukes, rozgrywany w Warszawie z rezerwami tamtejszych Orłów tylko utwierdził pasjonatów w tym przekonaniu, gdyż poza wyrównanym początkiem spotkania, drużyna z Ząbek nie miała zbyt wielkich szans na odniesienie zwycięstwa i przegrała 42:6. Dlatego też to nie oni do niedzielnego starcia podchodzić będą w roli faworytów. Cała ekipa gospodarzy zdaje sobie z tego sprawę i zapowiada, że w tym sezonie najważniejsze dla nich jest zbieranie doświadczenia, jednak na pewno w głębi serca liczą oni na sprawienie niespodzianki i jestem przekonany, że na to spotkanie Dukes nie wyjdą z opuszczonymi głowami, a od samego początku walczyć będą o zwycięstwo.

Nasz pierwszy mecz miał swoje fazy, tak jak się spodziewaliśmy, dla połowy zawodników był to ich pierwszy rozegrany mecz ligowy. Mieliśmy dobre, jak i niezbyt udane momenty, ale dla nas kluczowe było zdobyte doświadczenie. Cieszymy się, że rozegraliśmy nasz debiut w Polskiej Futbol Lidze i zawodnicy są ogromnie zmotywowani, żeby poprawić wynik i pokazać postęp z meczu na mecz. Jeśli chodzi o Rhinos, zdajemy sobie sprawę, że stajemy naprzeciwko drużyny z wieloma doświadczonymi zawodnikami, ale naszym celem jest zagrać lepszy mecz niż poprzedni, nieważne z kim się mierzymy. Jeśli chodzi o kontuzje, po meczu mamy kilka urazów, które powodują, że są zawodnicy którzy nie wystąpią z Rhinos, ale mamy zmienników którzy ich zastąpią i graczy, którzy nie byli dostępni w pierwszym meczu. Będziemy mieli pełny, 30 osobowy skład.” Phillip Dillon, Dukes Ząbki

Rhinos w pierwszej kolejce trwającego sezonu podjęli przed własną publicznością Olsztyn Lakers i ulegli im 26:6. Nosorożce, po grze w 2018 i 2019 roku w najwyższej klasie rozgrywkowej LFA1, w sezonie 2020 zdecydowały się wystąpić w rozgrywkach 9 osobowych i taką samą decyzję podjęli na rok 2021. Przed pierwszymi spotkaniami Rhinos byli uważani za jednych z faworytów do wyjścia z grupy i walki o medale, jednak porażka z Lakers postawiła ich w bardzo ciężkiej sytuacji. W tak mocnej grupie, w jakiej aktualnie gra drużyna z Wyszkowa, Nosorożce nie mogą sobie pozwolić na kolejną wpadkę. Co prawda do starcia z Dukes podejdą jako zdecydowani faworyci, jednak presja związana z tym, że od teraz praktycznie każde spotkanie będzie dla nich tak ważne, jakby było rozgrywane w fazie play-off może zarówno wyzwolić dodatkową motywację, jak i równie dobrze spętać nogi zawodnikom, a gospodarze na pewno zrobią wszystko, aby sprawić niemałą niespodziankę.

Renegades Świdnica vs Towers Opole
Niedziela, 5 września
Kickoff 14:00

Renegades to drużyna, która w polskich rozgrywkach zadebiutowała w sezonie 2019, w rozgrywkach LFA9, w których udało im się dojść aż do półfinału, gdzie przegrali po zaciętym starciu z Warsaw Mets B 14:12. W roku 2020 z powodu pandemii drużyna ze Świdnicy nie brała udziału w oficjalnych rozgrywkach, natomiast grała mecze sparingowe. W swoim pierwszym spotkaniu w sezonie 2021, Renegaci musieli uznać wyższość Jaguars Kątów Wrocławskich, którzy pokonali Świdniczan 54:20. Ta porażka dość mocno skomplikowała ich sytuację w bardzo mocnej i wyrównanej grupie C i sprawiła, że chcąc zająć jedno z dwóch pierwszych miejsc i awansować do ćwierćfinału nie mogą już sobie pozwolić na kolejne przegrane.

Z jednej strony ciężko jest się przygotować do takiego meczu nie wiedząc jaki rodzaj gry preferuje przeciwnik. Z drugiej zaś strony ta sytuacja jest wielce motywująca ponieważ musimy się przygotować najlepiej jak potrafimy na każdą ewentualność. Szczególnie mierząc się z tak utytułowaną drużyną jak Towers. Mając w głowie mecze z poprzedniego sezonu wiemy, że zawodnicy z Opola są wymagającym przeciwnikiem. Jednego jesteśmy pewni. To będzie twardy mecz, a kibice na pewno zobaczą walkę o każdy jard. Okres dwóch tygodni przerwy pozwolił na pełną regenerację i poradzenie sobie z małymi kontuzjami więc do niedzielnego spotkania wyjdziemy pełnym składem.“ Tomek Józefowicz, Renegades Świdnica

Towers w tym sezonie nie rozegrali jeszcze ani jednego spotkania, więc niedzielne starcie z Renegades będzie ich debiutem w 2021 roku. Drużyna z Opola, od momentu fuzji Wizards i Wolverines po sezonie 2017, w swoich dwóch pierwszych latach istnienia za każdym razem pozytywnie zaskakiwała kibiców swoją postawą. Najpierw w 2018 roku zwyciężyła LFA2 w finale pokonując faworyzowaną Watahę Zielona Góra, aby następnie rok później, już w najwyższej klasie rozgrywkowej LFA1 awansować do fazy play-off. Niestety, ten dynamiczny rozwój zahamowała pandemia i w skróconym sezonie 2020, jak i w rozpoczynającym się dla nich właśnie sezonie 2021, Towers byli w stanie wystawić jedynie drużynę w futbolu 9 osobowym. Jednak doświadczenie wielu zawodników z “jedenastek” powoduje, że Wieże są przez niektórych uważane za faworytów do wygrania swojej grupy, jednak ile jest prawdy w tych przewidywaniach okaże się już w najbliższą niedzielę.

Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy na trybuny, aby dopingować zawodników w tych bardzo ważnych dla nich spotkaniach! Tych, którzy jednak nie będą mogli wybrać się na stadiony, zachęcamy do odwiedzenia centrum meczowego, gdzie znaleźć można wszystkie informacje o nadchodzących starciach, a także linki do transmisji z tych meczów, z których takowa się pojawi.

Translate »
Halftime.pl Kontakt z redakcją
Wyślij