Zapowiedź meczu 10. kolejka PFL Warsaw Mets – Kraków Kings

Przed nami ostatni weekend najbardziej wyrównanego sezonu zasadniczego rozgrywek futbolu amerykańskiego w Polsce w historii! Na stadionie Polonii w Warszawie Warsaw Mets zmierzą się z ekipą Kraków Kings. Stawką niedzielnego spotkania będzie teoretycznie korzystniejsze rozstawienie przed fazą play-offs.

Sobotnie spotkanie zapowiada się bardzo emocjonująco. Obydwie ekipy bowiem, mimo że zajmują miejsca w drugiej połowie ligowej stawki, wciąż mają szanse na występ w Polish Bowl! Wszystko dlatego, że w tegorocznej szerokiej fazie play-offs sześć z siedmu drużyn PFL awansuje do rundy finałowej, w której drużyny z miejsc 3 i 6 oraz 4 i 5 zagrają ze sobą o awans do półfinałów w tzw. rundzie dzikich kart.

Warsaw Mets przed tygodniem wywalczyli swoje pierwsze zwycięstwo w tegorocznym sezonie. Warszawianie pokonali w derbach stolicy Warsaw Mets i tym samym zepchnęli „Orły” na ostatnie miejsce w tabeli, sami zajmując przedostatnią lokatę. Mimo odległego miejsca w tabeli i czterech porażek na koncie trzeba jednak zauważyć, że „Metsi” grali jak równy z równym z każdym ze swoich rywali, a to oznacza, że w dalszej części sezonu zlekceważenie drużyny z Warszawy byłoby poważnym błędem. Stołeczni doskonale zdają sobie sprawę, że nadal mogą zajść daleko, a wszyscy potencjalni rywale jak najbardziej są w ich zasięgu. Wygrana z Kings nie tylko przybliży Mets do udziału w wielkim finale, ale również doda motywacji i wiary we własne możliwości.

„Pomimo wygranego meczu z Warsaw Eagles nie możemy być usatysfakcjonowani z naszej gry. Nadal nie pokazaliśmy w pełni naszych możliwości. Wiemy jak ogromny potencjał drzemie w naszej drużynie. Zwycięstwo było niezagrożone i każdy ze składu Mets mógł pojawić się na boisku. Cała drużyna jest bardzo zmotywowana, wie jak wiele zależy od dobrego wyniku z Krakowem. Możemy w znaczny sposób ułatwić sobie playoffs zajmując 4 miejsce w tabeli po sezonie zasadniczym. Możliwość rozegrania fazy wildcard w Warszawie jest wisienką na torcie. Przystępujemy do meczu z Kings w pełnym składzie. Udało mi się być na meczu z Lowlanders w Krakowie i uważam, że krakowianie są bardzo fizyczną drużyną, ze świetną linią ofensywną i defensywną. Będą bardzo wymagającym rywalem. Wydaje się, że o wyniku przesądzi to kto będzie chciał bardziej, komu będzie bardziej zależeć. Życzymy im jak najlepiej, ale żeby wywieźć punkty z Warszawy będą musieli dać z siebie wszystko” – Michał Nowicki, koordynator drużyny Warsaw Mets.

Kraków Kings w tabeli wyprzedzają swoich sobotnich rywali, mając na koncie dwa zwycięstwa. Kings w tegorocznych rozgrywkach sprawują się o wiele lepiej niż wielu obserwatorom wydawało się przed sezonem. „Królowie” tydzień temu byli nawet bardzo blisko pokonania Lowlanders Białystok. Przy stanie 17:17 na kilka sekund przed końcem meczu krakowianie dali sobie jednak „wbić” przyłożenie i tym samym musieli uznać wyższość wicemistrzów Polski. Mimo to, tak samo jak i Mets, Kings nadal są w stanie awansować o wiele wyżej niż zaledwie do wild-card game i żaden z ligowych rywali nie może ich zlekceważyć. Mimo tego, że w niedzielę może wydarzyć się wszystko, to właśnie goście będą nieznacznym faworytem spotkania.

„Mecz z Lowlanders nie poszedł do końca po naszej myśli, co widać po wyniku. W drużynie panuje atmosfera skupienia. W tym roku poziom ligi jest bardzo wyrównany, mamy świadomość, że możemy zarówno odpaść w pierwszej turze playoffs jak i wygrać mistrzostwo ligi. Czas na popełnianie błędów się kończy. Rywale niech się szykują na mocne starcie, bo nie zamierzamy oddać ostatniego zwycięstwa w rundzie zasadniczej” – Wojciech Klonowski, ofensywny liniowy Kraków Kings

Translate »