Zwycięzca bierze wszystko

W sobotę o godz. 13:00 na szczecińskim stadionie przy ul. Witkiewicza zostanie rozegrany finał LFA2. W batalii dwóch niepokonanych drużyn Armada Szczecin zmierzy się z Silesia Rebels. Stawką meczu jest mistrzostwo LFA2, a także awans do LFA1.

Drugoligowa rywalizacja w sezonie 2019 wystartowała w połowie maja. Blisko pięć miesięcy później przychodzi pora na jej zwieńczenie i wyłonienie nowego Mistrza LFA2. Trudno wymarzyć sobie lepszy skład finałowej batalii. W Szczecinie staną naprzeciw siebie dwa niepokonane kluby, które zdominowały fazę grupową na zachodzie i wschodzie kraju. Armada może pochwalić się statystycznie najlepszą defensywą, która w sezonie zasadniczym straciła zaledwie trzy przyłożenia. Do tego zaliczyła budzącą respekt serię aż pięciu meczów z rzędu bez straty punktu. Stare przysłowie sportowe mówi, że obrona wygrywa mistrzostwa. W sobotę przekonamy się, ile jest w nim prawdy. Województwo zachodniopomorskie odwiedzi dysponująca najlepszym atakiem w lidze Silesia Rebels. Rebelianci przez całe rozgrywki zdobywali przyłożenia w hurtowych ilościach, dzięki czemu osiągnęli niesamowitą średnią na poziomie blisko 40 punktów w meczu. Dwóch niepokonanych rywali, do tego najskuteczniejszy atak, kontra najbardziej szczelna defensywa. Taki skład finału jest gwarantem doskonałego starcia, w którym na pewno nie zabraknie pięknych akcji i ogromnej dawki emocji.

Pasmo wygranych wpływa zawsze pozytywnie. Tak naprawdę to ten finał pokaże, czy wpływa odpowiednio motywująco, czy jednak usypia. Ja jestem pewien tego pierwszego. Chcemy wygrać i to właśnie zrobimy! Czego ja się spodziewam po Rebels nie ma większego znaczenia. Ważne, aby nasi trenerzy wiedzieli czego się spodziewać i potrafili przekazać to zawodnikom. Dokładnie to się dzieje. Myślę, że mamy zespół, który stać na zwycięstwo w tym finale i tego właśnie wszyscy chcemy. Ten mecz to ukoronowanie całego sezonu ciężkiej pracy wszystkich i nie damy sobie tego wydrzeć, nie zależnie od tego, kto i z jakim nastawieniem stanie po drugiej stronie boiskaTomasz Leszczyński, Armada Szczecin.

Przed rokiem drugoligowy finał rozgrywany był w Zielonej Górze. Wataha mierzyła się z Towers Opole, których w sezonie zasadniczym zdołała pokonać dwukrotnie. Zgodnie z maksymą „do trzech razy sztuka”, w najważniejszym starciu Wieże przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ten rezultat dobitnie pokazuje, że finałowe batalie rządzą się swoimi prawami. Niekwestionowani faworyci mogą zaliczyć słabszy dzień, a skazywani na porażkę rywale wręcz przeciwnie, mogą zaskoczyć całą futbolową Polskę. Zwycięzca bierze wszystko, jeden mecz decyduje. Taka jest specyfika futbolu amerykańskiego. Kibice mogą być pewni, że obydwaj sobotni przeciwniy zagrają na 120% swoich umiejętności. Kumulacja całorocznej pracy oraz wyrzeczeń doprowadziła ich to najważniejszego starcia. Czas postawić „kropkę nad i”. Tylko jednemu klubowi będzie dane świętowanie zdobycia Mistrzostwa LFA2, a także wywalczenie awansu do wąskiego grona najlepszych drużyn w Polsce.

Do perfekcyjnego sezonu jeszcze brakuje jednego wygranego meczu, a starcie z Miners niestety pokazało, jak daleko nam do perfekcji. Ten mecz jednak wiele zmienił dlatego nasze nastawienie i mobilizacja na treningach znacznie wzrosła. Mocno przepracowaliśmy ostatnie dwa tygodnie, co na pewno poprawiło naszą gotowość do finałowego meczu. Spodziewamy się mocnego i twardego spotkania. Armada to bardzo fizyczna drużyna u której ciężko znaleźć słabe punkty. Mocna ofensywa i jeszcze mocniejsza defensywa, która traci niewiele punktów. Najsilniejszą stroną drużyny ze Szczecina z pewnością jest linia ofensywna wraz z linią defensywną, a także przeniesione z czasów Husarii doświadczenie boiskowePaweł Tomaszewski, Silesia Rebels.

Na Halftime.pl znajdziecie więcej wypowiedzi przedstawicieli obydwu finalistów:

Armada Szczecin – https://halftime.pl/przed-finalem-lfa2-armada-szczecin/

Silesia Rebels – https://halftime.pl/przed-finalem-lfa2-silesia-rebels/

Leave a Reply